Dzis czuje sie piekna,

tak dla odmiany, ale moze dlatego,
ze wciaz mam kaca ;-)

Wczoraj poszlam na impreze na uni,
i w sumie bylo calkiem spoko,
dupy nie urwalo, ale zle nie bylo.

Wiec wstalam po 11,
z potarganymi wlosami, ale make up solidny,
trzymal sie zawziecie, tylko oczy rozmazane,
na wszystkie mozliwe strony swiata ;-)

Wiec, dzis czuje sie piekna,
i nie wiem z czego to wynika,
ale nawet moje tony cellulitu mi nie przeszkadzaja.

Zrobilam sobie domowe SPA,
wysmarowalam sie kremami, ogolilam tu i tam,
wyszczotkowalam, wyszorowalam.

I dalej chce mi sie spac ;-)))

A musze skonczyc wpis do przewodnika o Florencji,
ehhh, odkladalam to na ostatni dzien, to mam.

Wieczorem silka, jak brat wroci z Berlina,
bo wczoraj dalam mu samochod,
to nie dosc, ze nie zdazylam jechac na silke,
bo mial wrocic o 13, wrocil po 17,
to jeszcze dzis zabral dokumenty ze soba...

Jutro po pracy mam zamiar zostac na saunach,
walnac sie na golasa i opalac.

Nie znosze opalania, stosuje filtr 50,
ale jak sie nie opale ladnie rownomiernie na poczatek,
to same wiecie, jak to pozniej wyglada...
Troche tu, troche tam, dupa blada i te sprawy.


Takie skwary, dobrze, ze jesc mi sie zupelnie nie chce.
Bo zima to wpieprzam i robie zapasy 
na lata swietlne do przodu, i takie efekty :P

Komentarze

  1. O co chodzi z ta Florencja? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja często tak mam,że raz czuję się piękna, a raz do dupy :D
    muszę zmienić swoje odżywianie, pamiętam że jak zdrowo jadłam to się lżej czułam nawet jak ważyłam tyle samo : D chyba wiesz o co chodzi ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty