Dzien dziecka.
Hej dziolchy!
Weekend spedzilam u Lubego,
tzn. wczoraj po pracy pojechalam,
bo mala miala wczoraj trzecie urodziny ;-)
Ale sie cieszyla, a mlodsza tez latala przeszczesliwa.
Lubie te dzieciaki, chociaz mnie czasem mocno wkurzaja :P
Luby dzis gra wielkie derby,
jednak sie pomylil z godzinami meczu,
i niestety nie dane mi bylo na nim zostac.
Jutro do pracy na rano, a dopiero 21-22 bym do siebie dojechala...
W sumie, bardzo dobrze, hehe, tylko mnie nie podkablujcie :P
Lubie pilke nozna, ale wiecie, te wiejskie ligi...
***
Dostalyscie cos na dzien dziecka?
Mi rodzice funduja szczotke Tangle Teezer.
Ta, ktora mam obecnie, niemilosiernie wyrywa mi wlosy,
juz po prostu nie dziala ani troche.
I szkoda mi moich wlosow, mam ladne, dlugie,
a tak sie placza i lamia i rwa przez to paskudztwo...
Za tydzien jak bede w domu, to ja dostane,
i zobaczymy, co sie z tego urodzi ;-)
***
Tydzien uwazam za okej,
chociaz dietetycznie moglo byc lepiej,
ale i tak bylo dosc dobrze, nie narzekam ;-)
Od jutra moj brat przechodzi na diete,
wiecie, silka, koksy i te sprawy hehe,
wiec bede miec jakas dodatkowa motywacje,
no nie moge byc gorsza ;-)))
Plan cwiczen ulozony, trzymam sie go,
cialo wyglada co raz lepiej, ale wiadomka,
bez dobrej diety, to nic sie nie zmieni... albo zmieni,
ale w wielkich bolach.
W sumie, moglabym sie zmierzyc,
ale wiecie jak jest, boje sie :P:P:P
***
Postanowilam zrobic sobie prezent na moje 25. urodziny.
Schudnac, juz nie schudne tyle ile bym chciala,
ale na pewno chce wejsc szczesliwsza w kolejna 25.
I od dzis, zaczynam a6w.
Miesnie plecow mam cwiczone, wiec to nie problem,
a akurat w moje urodziny pyknie czterdziesty dzien wyzwania,
wiec tak jakby w sam raz ;-)
Nie wiem, czy mi sie to uda, ale po prostu MUSI.
Nienawidze swojego brzucha,
nawet pyzata gebe juz przezyje, ale brzuch- o nie!
Cwiczen, mam dosc sporo.
Basen, silka, bieganie, rolki + tance na uni.
Z czego glownie basen i silka,
bieganie 2 x w tygodniu, tance w poniedzialki.
Mysle, ze to spoko plan,
ja nie znosze robic ciagle tego samego.
Do tego Callanetics jako rozciaganie,
a6w od dzis oczywiscie, i sporadycznie Ewka.
Moze trzasne sobie foto dzis / jutro,
i zobaczymy jak to bedzie wygladac pod koniec miesiaca,
czy moj zacny plan numer sto tysiecy piecset cos dal ;-)
Milego konca niedzieli!
PS. Wagowo jakbym miala 69 do urodzin,
to bym sie oszczala ze szczescia, ale nie ma takiej sily niestety.
Komentarze
Prześlij komentarz