Witamy w kwietniu!
Witam witam i o zdrowie pytam! Marzec minal jak z bicza strzelil, i chcialabym napisac, ze nie wiem jak i gdzie, ale doskonale to wiem. Moja prezentacja w Potsdamie byla taka se, nie jestem z niej zadowolona. I bylam wkurzona, bo jechalam 140 km po to, zeby wejsc na 10 minut i wyjsc. I nara, moze pani jechac do domu, jutro zapraszamy do studia do Berlina. Bylam tak wymeczona, nagrywanie filmu wyszlo tak zle, ze nie chce tego widziec haha :D Dawida nie bylo w domu trzy tygodnie, tzn. niby wracal na weekend, ale pozytku z niego nie bylo zadnego. Teraz bylysmy tydzien poza domem, wrocilysmy wczoraj o 20. Bylysmy i na wsi, i u moich rodzicow i u mojej babci. Nie wiem, ile km zrobilam, ale spanie co 3 dni gdzies indziej mnie przetyralo. Tak to - pracuje dalej nad strona internetowa, ostatni tydzien robilam gdzies w miedzyczasie roll up - juz mam gotowy, ale ceny wydruku mnie przerazaja :D Wiec chyba wezme wersje najtansza, bo w sumie sama nie mam pojecia, jak to bedzie wygladac a...