Truskawkowo- czekoladowe studio.
Kupilam dzis w sklepie TRUSKAWKI.
Smiejcie sie, to sa moje pierwsze w zyciu truskawki.
Nie wiem nawet, jak sie do nich zabrac.
Postanowilam, ze zrobie z nich jakis mus, zmiksuje.
Kupilam tez bita smietane, z cukrem bo z cukrem,
innej nie bylo, ale wszystkie srodki wioda do celu :D
Kupilam tez wczoraj gorzka czekolade w Netto.
Dzis jadlam przed prezentacja na korytarzu,
podchodzi sekretarka i: "ooo, a co masz za czekolade?"
To mowie: chce pani kawalek? :D
Ale nie chciala.
Chwile pogadalymy o zawartosci czekolady w czekoladzie,
i poszla, potem mnie opieprzala, ze nie jestem na cos zapisana,
hahaha ale ona tak zawsze, nic jej nie dziala,
a potem zwala na wszystkich :P
Wracajac do truskawek, pamietam, jak bylam mala,
i moj sp. Dziadek robil Kogiel-Mogiel.
Albo cokolwiek, to bylo jedyne, co jadlam z truskawek,
i pozniej nigdy nie jadlam niczego wiecej.
Zaraz zapytacie: Jak mozna nie lubic truskawek ???
Ale jak bedziecie sledzic bloga na biezaco,
to zauwazycie, ilu rzeczy ja nigdy nie jadlam :P
Albo sprobowalam raz czy dwa w zyciu.
Gorzka czekolada, calkiem spoko.
Zjadlam rano kostke, i naprawde mi wystarczylo.
Ma 81% kakao, cukier w skladzie gdzies na koncu.
Taka Milke, czy Rittera, pochlaniam cale na raz...
***
Znacie to powiedzenie:
Z cukru nie jestes, to sie nie roztopisz.
A ja mam wrazenie, ze ono jest klamliwe,
bo zremy cukier na potege.
Dlatego ja na pierwszym miejscu,
bede go ograniczac (chociaz ta smietana go ma).
Nie wiem, czy lepiej dziala na mnie metoda szoku,
czy metoda powolnego ograniczania.
Jednak za duzo rzeczy musze zmienic,
zeby wytrzymac, wiec spiesze sie powoli,
chce na stale zmienic moje nawyki, nie na chwile.
***
Mialam cholerna ochote na frytki,
kupilam porcje w Kebabie, z pysznym sosem czosnkowym,
takim home-made.
Damn, uwielbiam sosy czosnkowe <3
Wiem, podejscie do diety level hard...
***
I co z tymi truskawkami, jakies pomysly?
Na "kolacje" planuje szal:
| http://kuchnialidla.pl/product/jajko-pieczone-w-awokado |
Widzialam ten przepis chyba w ktorej ksiazce Ewki,
a kolezanka znalazla mi rowniez na kuchnilidla.
Nie wiem, jak smakuje awokado,
wiem, ze jest oslizgle.
Mama twierdzi, ze w zyciu tego nie zjem.
Oczywiscie, bez bekonu :P
Ale mam smalec od babci ze skwarkami,
moze cos z niego wystrugam jeszcze.
***
W planach silka, moze roleczki,
bo mamy w miare ladna pogode dzisiaj.
***
Milego dnia dziolchy!
Awokado jest kremowe i przepyszne, ale trzeba je dobrze doprawic :) Na pierwszy raz polecam jako paste na kanapke - blendujesz awokado z sola, pieprzem, zabkiem czosnku i odrobina soku z cytryny. Jest prze-pysz-ne!!! A truskawki to moja wielka milosc, najbardziej lubie same, tak po prostu - moge wcinac kilogramami. A pod inna postacia... hmm, moze koktajl na bazie maslanki?
OdpowiedzUsuńoo ja pierwsze w życiu truskawki ? :D
OdpowiedzUsuńNo tak, hehe :P
OdpowiedzUsuńoooo super, ja uwielbiam czosnek. Co prawa mam zamiar zrezygnowac z pieczywa, ale taka paste mozna jesc ze wszystkim :-) Na pewno wyprobuje :-) A tych jajek z przepisu jednak nie zrobilam jeszcze :P
OdpowiedzUsuń