Zdrowe jadlo.
Czesc wszystkim!
O ile ktokolwiek tu zaglada ;-)
Od dzis zaczynam pelnowartosciowa diete,
jak dla mnie bedzie pelnowartosciowa
wyjelam wszystkie swoje ksiazki kucharskie,
i robie sobie plan jedzenia.
Dzis uloze jadlospis na kolejny tydzien,
zeby konkretnie wiedziec co danego dnia zjesc,
a nie siegac po to, co mam akurat, i to moze mam,
w lodowce.
1. Na pewno moimi GLOWNYMI CELAMI przy ukladaniu diety sa:
- Regularnie jedzone posilki, bo to bardzo wazne,
aby organizm wiedzial, kiedy dostanie jesc,
i nie musial sie glowic i odkladac niczego na pozniej.
-Odpowiednie porcje, kupilam juz mniejsze talerzyki,
nie urkywam, ze jak juz jem, to jem za duzo.
Moze nie jak slon, ale wydaje mi sie, ze powinnam jesc mniej.
- Dania zrownowazone, z wyliczona kalorycznoscia,
i wartosciami odzywczymi.
- Brak w diecie cukrow, pszenicy,
jedzenie zywnosci o niskim IG (do 55)
- Chcialabym sie zamknac w 1.500-1.700 kcal,
i jesc nie mniej, niz 1000 kalorii dziennie.
I przyznaje, ze wbrew pozorom, nigdy tego nie robilam.
Nie liczylam kalorycznosci, nie ukladalam dan tak,
zeby byly zrownowazone.
Ba, odpoczatku roku raz ugotowalam zupe,
i na tym koncza sie moje tegoroczne popisy kulinarne.
Caly rok odgrzewam cos mrozonego z domu,
albo jem jakies niedobre gotowce, dania szybkie i maczne
(o zgrozo!).
Wyobrazcie sobie, jaka musze byc niedozywiona,
jakie musze miec braki substancji odzywczych w organizmie,
az mi wstyd siebie samej, i az sie o siebie boje.
2. GLOWNY PODZIAL POSILKOW, to:
a) sniadania
ok. 8:00
ok. 8:00
- po wstaniu, przed sniadaniem,
koniecznie szklanka wody z cytryna
- koktajl owocowy, warzywny,
swiezo wycisniety sok
- kasza jaglana na milion sposobow
( + orzechy, suszone owoce, etc.)
- jajka, omlety, ale jak najrzadziej
b) lunch
11:00-13:00
- zupy-kremy z warzyw
- miesko z kaszami
- miesko z kaszami
- rybcie ewentualnie
c) podwieczorek
16:00
Podwieczorki beda dodawane ewentualnie,
i wcale nie beda oznaczac wielkiego obzarstwa.
Ot, chwila na przekaske z cieplym mlekiem czy herbata.
Jak mieszkalam w Szwajcarii, swietnie to funkcjonowalo,
i swietnie ujarzmialo checi na slodyczowe obzarstwo.
d) kolacja
18:00-20:00
- rozne formy bialkowych kolacji,
glownie bedzie po treningu
- zupy- krem
-lampka wina <3
- pizze warzywne
(bardzo cienkie ciasto, duzo warzyw)
***
I to tyle.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Jak dla mnie, to naprawde duzo jedzenia,
ja teraz zdrowych rzeczy nie jem nawet 1.000 kcal dziennie...
wiec taka dieta, jak ulozona powyzej,
to dla mnie naprawde zywieniowy wyczyn.
Trzymajcie za mnie kciuki,
i odezwijcie sie w komentarzach,
chce wiedziec, czy w ogole ktos tu zaglada :P
I to tyle.
Zobaczymy, co z tego wyjdzie.
Jak dla mnie, to naprawde duzo jedzenia,
ja teraz zdrowych rzeczy nie jem nawet 1.000 kcal dziennie...
wiec taka dieta, jak ulozona powyzej,
to dla mnie naprawde zywieniowy wyczyn.
Trzymajcie za mnie kciuki,
i odezwijcie sie w komentarzach,
chce wiedziec, czy w ogole ktos tu zaglada :P
dziękuję za podanie adresu bloga! :)
OdpowiedzUsuńja zaglądam i będę zaglądać regularnie! ; )
trzymam za Ciebie kciuki i za siebie też : D
Hej ;) ja od niedawna zaczęłam liczyć kalorie, chociaż tak bardziej robie to w przybliżeniu niż waże każdy gram :) bardzo mi pomógł ten blog gdzie dziewczyna a raczej matka 2 dzieci robi różne dania bardziej wykwitne i nie i podaje wartość kaloryczną ;) http://qchenne-inspiracje.blogspot.com/p/przepisy.html też Cię czytam regularnie:D vitaliowa sleeplessness!
OdpowiedzUsuńTo ja Wam dziekuje dziewczyny ;-) Na bloga na pewno zajrze ;-) Damy rade!
OdpowiedzUsuńPowodzenia. Będę zaglądać, bo mamy prawie ten sam wzrost i prawie tą sama wagę (jeśli pasek w pamiętniku na V. jest aktualny) - i 4-miesięczny cel ;)
OdpowiedzUsuńLena
Pasek niestety nie jest aktualny, waze 78 kg teraz- tysiac razy przestawialam pasek, i wiecznie schodzi na 70 kg, chyba chce mi cos przekazac :D
UsuńWiesz, że ja zawsze Ci kibicuje więc i teraz trzymam kciuki żebyś wytrwała na takiej zdrowszej, bogatszej diecie:-) Dzięki za adres bloga.Pozdrawiam!
OdpowiedzUsuńJa też się już otrząsnęłam z "dietetycznego" marazmu i gdyby nie te weekendy, to byłoby IDEALNIE, no ale cóż, dojdę i do tego :) Damy radę !
OdpowiedzUsuń