37!

Lipiec to miesiac moich urodzin.

Widze po sobie, ze kondycja na twarzy mi poleciala - albo to wiek, albo efekt odchudzania.
Ale tak, skonczylam niedawno zacne 37 lat.

***

Czerwiec i lipiec byly mega szalone i w sumie nie mialam kiedy sie po dupie podrapac.
Dzisiaj mam ostatni dzien w robocie i urlop.
Na ostatniej prostej moje auto nie przeszlo przegladu, wymaga poprawek, wiec anuluje moj plan pojechania do Babci i Wroclawia jak co roku. Pojedziemy pod koniec sierpnia.

Naprawianiem auta zajme sie w przyszlym tygodniu, bo mam na to miesiac.
Dodam tylko, ze auto 2 miesiace bylo w Polsce i mialo byc zrobione na tip-top.

Ale nie ma tego zlego, w mieszkaniu mam taki chaos, ze tydzien staycation to bedzie za malo.
Dodatkowo mam dwie dzialki do ogarniecia, pieknie nam trawa wyrosla i rosliny zakwitly,
ale druga czesc trawnikowa jest dalej cala do zrobienia, i nie ma komu.

***

Wrocilam do zastrzykow, bo robilam przerwe 3 tygodnie plus i ponad 7 kilo mi wpadlo.
Czekam na efekty, ale 2.5 kg juz mi spadly.

***

Na drugi tydzien wakacji zabieram K w trip po Saksonii.
Pojedziemy do Dresden i Szwajcarii Saksonskiej na trzy dni,
potem na dwa dni do Chemnitz, a potem do Lipska tez z noclegiem i z calym dniem w zoo.

Kupuje nam miesieczne bilety po calych Niemczech to sie powleczemy pociagami.
Moze pojedziemy jeszcze do Berlina. 
K marzy o muzeum egipskim, ale to pojedziemy juz jakos pozniej,
bo po naszym tripie ma jechac jeszcze na tydzien + do moich rodzicow,
a potem ma jeszcze jeden tydzien byc na swietlicy, wiec moze wtedy bym ja na jeden dzien wziela.
I po wakacjach, za duzo tego tu nie ma.

***

Z tym moim wyjazdem tez jest tak, ze w jednym miejscu spotkam sie z moim szefem i jego dziecmi.
Nie wiem, czy to dobry pomysl, on zarzucil temat i pytanie, czy nie chcialybysmy z nimi jechac,
jak nie mamy planow na ten tydzien urlopowy (a na stan sprzed tygodnia to nie mialam i on o tym wiedzial, ale miejsce pasowalo do mojej ogolnej wizji co bym chciala robic).

Zabookowalam nam inny hotel, niz oni beda. Wiem, ze to chyba malo profesjonalne.
Ale uznalam, ze mam zamiar porobic cos fajnego, D nie jedzie bo nie ma urlopu,
a przeciez ja tworze rozwiazanie tez dla ludzi w takich sytuacjach - chcesz cos porobic, 
a nie masz z kim.

Aczkolwiek bije sie z roznymi myslami w zwiazku z ta sytuacja, chociaz jak wczoraj zabookowalam hotel i mu o tym napisalam, to ten natlok zbednych mysli ustal. 

Komentarze

  1. Can, wszystkiego najlepszego! Nie dość, że jesteśmy z tego samego rocznika, to jeszcze lwy :D super, że się uda gdzieś pojechać z K, a że z szefem to bym się nie przejmowała, jadą dwie rodziny z dziećmi, nie Wy we dwójkę :) nam jednak nie wypali ten Berlin, bo wpadła mi delegacja na drugą połowę sierpnia. Mega jestem rozczarowana, bo już sobie wyobrażałam, jak chodzę po tych okolicach z plecaczkiem :( ale co się odwlecze, to nie uciecze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem rakiem ;) We dwojke to my mamy 4 inne wyjazdy do konca roku 😅 Szkoda, ale co sie odwlecze...moze nam sie uda w koncu wpakowac w samolot do Irlandii, chociaz K jest obecnie na etapie panicznego strachu odnosnie latania.

      Usuń
    2. O nie gadaj haha ale spoko, i tak nie wierzę w znaki zodiaku :D ja się tam do Was w końcu na pewno wybiorę! Tylko zaplanuję to wcześniej 😁

      Usuń
    3. Klara w ogóle postanowiła się uczyć japońskiego ;) I od kilku dni męczy dualingo :D

      Usuń
    4. O wow, ale czad 😍😍😍 kocham japoński

      Usuń
  2. Wszystkiego najlepszego okazji urodzin 😘 właśnie wyświetlił mi się tiktok z Dackelmuseum i od.razu pomyślałam o Tobie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz