Podsumowanie stycznia.

Nie wiem, jak Wam, ale mi styczen strasznie szybko zlecial.
Chwile po swietach BN wzielam sie za pisanie biznes planu mojego pomyslu,
bo mamy w Berlinie - Brandenburgii dosc dobry konkurs w temacie.
A ja przegapilam zgloszenia na faze I konkursu (wypadala gdzies w okolicy TAMTEGO konkursu), wiec mialam tylko niecale 1,5 msc na napisanie go.

Generalnie caly okres pomiedzy Swietami a Nowym Rokiem spalam po 3h dziennie, bo nocami to klecilam. I co...sklecilam. Objetosciowo DWA RAZY tyle, ile bylo wymagane 😅
Plan generalnie zajebisty, ale wiadomka - zdecydowanie za dlugi.
Wiec ostatnie 2+ tygodnia z przerwami, po pracy do mniej wiecej polnocy, siedze i skracam... 😁
Caly problem polega na tym, ze ja w zyciu biznesplanu na oczy nie widzialam.

Dla odmiany, niedziele tydzien temu spedzilam na dzialce, pojechalam na chwile, a tyralam caly dzien, ale bylo tak super! Niby 2 stopnie, ale sloneczko, taki "cieply" dzien. Bo od tego czasu, tylko siedze i marzne.

***
Wczoraj skonczylam pisac plan, jutro mam konsultacje na uni. Wiecej niczego nie zmieniam (na pewno haha), deadline jest 10.02, ale my mamy ferie w przyszlym tygodniu  i nie mam zamiaru zaprzatac tym sobie glowy.

Moge Wam zdradzic nazwe - WeaveMe.

***
Odnosnie tego poprzedniego konkursu, tydzien temu dostalam zestawienie wynikow. 
Poza moimi - sa zanonimizowane dla calej grupy, ale widac, ze mialam drugie miejsce i przegralam o zaledwie kilka punktow. A 3/4 sedziow, dawalo mi srednio 3-5 punktow, zwykle 4 i 5, a JEDEN sedzia w kazdej kategorii (!) 1 lub 2. Czy musze to komentowac? :P 

***
Moje dziecko zaczelo miec duze problemy z ocenami w szkole, wiec tez moja uwaga sie skoncentrowala na ciagnieciu jej za uszy.

Za to na weekendy chodze na silownie, na plecy i rower, i jest supcio.
A na weekend kupilam sobie softshell, buty trekingowe, buty do biegania (tak!) i zamowilam nam ksiazeczki Korony Gor Polski, wiec jak ktos mieszka w okolicy jakis szczytow, to chetnie wpadne :P

Nie wiem, ile zajmie nam zdobywanie odznaki, pewnie z tysiac lat. Ale zabieralam sie za to od dawna - najpierw K nie miala 7 lat, a potem olalam temat. Ale teraz jestem gotowa podjac to wyzwanie.

I zamowilam sobie kilka rzeczy z Boleslawca, Stary mnie zabije. 
Na szczescie uzywki w dobrej cenie, ale troche ich wyszlo.
Za to wczoraj wyczailam na insta filmik o wzorze z JAMNIKAMI, wiec na feriach koniecznie odwiedzam sklep firmowy w Boleslawcu.

I zeby nie bylo - bardzo dobrze sie trzymalam z wydatkami, ale likwiduja u nas sklep sportowy... wiec nie moglam ominac takiej okazji (np. buty do biegania przecenione ze 160 € na 35€...), same rozumiecie, to dlugofalowa inwestycja.

***
A tak to z Mounjaro zeszlam z 15 na 5 mg.
Za to tyje - dzis w koncu zamowilam nowa wage, bo stara pokazuje mi 5 razy wage typu 60 kg, zanim pokaze mi 84 kg....

Nie przytylam niewiadomo ile, ustabilizowalam wypadanie wlosow, jelita w koncu pracuja tak, jak powinny... ale czuje sie napuchnieta przez te +3 kg. I jednak - chcialam zejsc do wagi w normie, a wciaz mam do tego spory kawal pracy do odrobienia... 

Ale, zejde do zera z MJ, zrobie przerwe i zobaczymy, mysle, ze zabawa zacznie sie na nowo, do momentu osiagniecia wagi. Inni z tego co obserwuje, na schodzeniu dalej normalnie chudna, a ja oczywiscie - NIE. 

***
To tyle w styczniu.
W piatek jade do Poznania.
Potem chyba odwiedziny u babci w opolskim i pojade do Jeleniej. 
Jeszcze nie wiem w sumie do konca.

***
Jak ogarne, to moze wrzuce foty szopingowe z telefonu.

Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Dziekuje! Chyba masz zablokowane komentarze, nie moge dodac zadnego na Twoim blogu.

      Usuń
    2. To nawet nie widziałam. Nie ogarniam tutaj

      Usuń
  2. O wow, gratuluję wyniku w pierwszym konkursie i mam ogromną nadzieję, że tym razem wygrasz!!! A co do leków, a metformina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biore caly czas. Endo mowila, zeby zmniejszyc dawke albo odstawic, ale schodze z MJ a metfo jest jednak mniej inwazyjna, zmniejszylam tez dawke lekow na ♡, wiec pomyslalam, ze schodzenie z metforminy zostawie na koniec.

      Usuń
  3. A u was przejscie do gimnazjum tez jest po 6 klasie chyba? To macie troche czasu. U nas akurat oceny wrocily (bo musza byc w piatej klasie, nasza super szkola chciala w 4 jechac bez) i jest z tyn cyrk, niestety srednio pozytywny...a my juz po feriach zaczynamy kolekcjonowac oceny pod gimnazjum. Obecnie nawet nie wiem co bedzie na swiadectwie jutro- komunikacja nie istnieje... tylki testy widze, a te sa hmmm rozne. Wniosek tez musze pilnowac ..
    Udanych wyjazdow , my jutro zaczynamy ferie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie macie ocen? U nas sa od trzeciej klasy. Tak, gimnazjum jest po 6. klasie, ale srednia zeby sie dostac liczy sie z pierwszego polrocza 6. klasy, chociaz to ponoc ma sie zmienic.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty